Bywają projekty w których walczę o każdy centymetr, aby wnętrze zyskało na funkcjonalności. Tak też było i tym razem. Nieduże, w dodatku bardzo nietypowe mieszkanie pełne skosów zostało zaprojektowane pod potrzeby jednej osoby.
Inwestorka nie chciała wolnostojącego stołu, dlatego udało mi się znaleźć idealne rozwiązanie – ukryty stół w kuchni.
Dokładniej jest to stół chowany w szufladzie. Ogromną zaletą tego systemu jest to, że w chwili kiedy nie potrzebujemy stołu bez problemu możemy go ukryć w szufladzie.
STÓŁ CHOWANY W SZUFLADZIE
System firmy Hettich, który znalazłam przystosowany jest do standardowej wysokości blatu – 75cm. Tutaj potrzebowaliśmy zamontować blat na trochę wyższej wysokości, dlatego stolarz dorobił do stołu drewnianą podstawkę.
System wygląda dość delikatnie, jednak gwarantuję, że wykonany jest bardzo solidnie. Bez obaw możemy korzystać z takiego wysuwanego stołu tak samo wygodnie jak z tradycyjnego stołu jadalnego.
Stół chowany w szufladzie to nowoczesne rozwiązanie, stworzone przede wszystkim do niewielkich pomieszczeń.

To jest absolutnie genialne rozwiązanie! Projekt ukrytego stołu w kuchni nie tylko optymalizuje przestrzeń, ale także dodaje funkcjonalności i estetyki wnętrzu. To świetny przykład, jak projektanci potrafią wykorzystać każdy centymetr w nietypowych mieszaniach, jak to tutaj z niedużymi skosami.
Sstół chowany w szufladzie! Brzmi jak mebel rodem z powieści szpiegowskiej, gdzie każdy centymetr przestrzeni może skrywać tajną broń lub dokumenty. 🙂
Świetna rzecz – w przypadku małych mieszkań to jest must have według mnie. Wygląda solidnie, przy nim na spokojnie zjedzą obiad dwie osoby 🙂
Jedno wielkie WOW. Fantastyczne rozwiązanie. Przy niewielkim metrażu – idealne. Jak zobaczyłam tytuł myślałam, że to będzie mikro-stolik, a to stół, co wygląda na rzeczywiście funkcjonalny. Większy, niż dałoby się wstawić w małym mieszkaniu.